skutku. Tak jak wczesniej ich głosy, tak teraz twarze nie

pierwszej turze, ona czekała na rezultat w straszliwym napięciu. Złościła ją własna bezsilność,
- Czego dotyczą?
- Dlaczego nie zostawisz mnie w spokoju?! - krzyknęła, rozżalona, że go nie trafiła.
Kurkow rzucił im jakiś rozkaz i czterech natychmiast ruszyło w pogoń za Becky. Alec
- Gdzie tak długo byłeś? Bal dawno się skończył. Alec spojrzał na zegar. Do licha! Już
Wreszcie Alecowi przypadło w udziale tasowanie kart. Zrobił to szybko i skwapliwie,
Eva się wahała. Wprawdzie nie miała ochoty wracać do Michaiła, lecz skoro z własnej
- To nieprawda! - Wzrok mu spochmurniał, gdy ponad jej głową spojrzał na odległy horyzont. - Po prostu przyzwyczaiłem się do nich. Kiedy ma się dwadzieścia lat, trudno zawsze i wszędzie zachowywać się poprawnie. W moim przypadku wystarczyło, że trochę dłużej przyjrzałem się jakiejś kobiecie, a już pisały o tym wszystkie brukowce. I zamieszczały zdjęcia. Nie wypieram się,
- Czy wasza wysokość grywa niekiedy w karty?
już tam nie było. Westchnął zmartwiony, pijąc szybko piwo, gdy nagle poczuł ciepły
w żyłach.
budowy Aleca. Był jeszcze przystojniejszy, niż myślała. Widziała jego kształtne stopy na
białych perukach wchodzili gęsiego przez wielkie białe drzwi, niosąc kawę, herbatę, ciasta, a
odwrócił się do niego tyłem, wciąż dotykając opuchniętej twarzy.

Swieta Bo¿ego Narodzenia spedzała w Acapulco, na

wojownicy. Nudzą się tutaj. Ja zresztą też.
- Bez wątpienia. Szkoda, że to tylko wist, okropne nudziarstwo. Wolałbym faraona.
Jej śmiech bardzo go zaskoczył. Nie był sztywny ani wymuszony. Wręcz przeciwnie, dźwięczała w nim prawdziwa radość życia. Z pewnej odległości Edward obserwował, jak Isabella schyla się, by pogłaskać psa, który łasił się do jej kolan.

- Rozumiem. - Eva okryła się czerwonym, jedwabnym szlafrokiem - Pomogę ci ją

stepił ten koszmarny ból pulsujacy pod czaszka. Chciała
A wiec musi sie tam dostac.
furgonetke. Twardziel usiadł u jego stóp i podniósł do góry łeb,

nim!

siedziałem z nia ponad godzine. - Alex rozpiał płaszcz. -
- Hm, konkretnie to rozmawiałaś z nim o mnie i jakichś rodzinnych sekretach. Byłam na schodach, a ty stałaś na
„To bardzo wygodne” mówiło spojrzenie policjanta, który