chciało się ruszać.

- Muszę przyznać, że nie o siebie się boję. Uświadomiłem sobie, co
którą wybrał jej Edward. Stało się tak za sprawą bezpośredniego wyjścia do ogrodu, w którym Bella zakochała się natychmiast i bez pamięci.
- Jeśli nie masz nic przeciwko temu. A może ja to zrobię?
wylewałam do kibla. Nie miałam w ręku żadnej butelki. Bo i po co?
- Nic. - Szukał czegoś w kurtce.
raz co najmniej setny, żeby ten koszmar sam się jakoś rozwiązał -
- Dziękuję.
skojarzenie jej z jego osobą odbierało dziewczynie szacunek
- Po wszystkich stronach - podkreślił Matthew, otwierając drzwi.
- Mam na myśli to - Bianco wziął dwie spięte z sobą kartki i
- Może i kiedyś byliście kochankami - zaczęła dzielnie.
Zuzannie spadł kamień z serca, kiedy wreszcie mogła wyrzucić z
- No jakbym ją słyszał!
której Tempera zapobiegliwie nie włożyła ani grosika,

wielokrotnego wjazdu do Meksyku *. Taka była standardowa

wysoko kolana. Na twarzy miała ślady łez.
- Doprawdy? To szkoda, że ci nie przekazali tego genu szczęśliwości.
wiecie o tym, prawda? - Jej oczy zaszły mgłą. Wyglądała

zawsze wiedziała, czy coś działa czy nie, Judy Piatkus,

tobą na kolację ze względu na nasz układ.
małomówny, odpowiadał na jej pytania! Podbiegła trochę, aby
Rhonda znowu chwyciła Lee za rękę.

zalała dziwna świetlistość, jak gdyby noc rzucała czar na

170
bez nieprzyjemnych śladów.
255